Cześć,
Dziś byłam w Warszawie, bo siostra szła na kontrolę do lekarza. Ja oczywiście nie poszłam z nią, ale do sklepu. Najpierw zjadłam frytki w ,, Okienku" a potem poszłam do sklepu który już od dawna planowałam odwiedzić, mianowicie Coś słodkiego, gdzie można kupić słodycze z USA. Kupiłam ich wiele, bo zapłaciłam aż 40 zł.... Ale bardzo się cieszę i nie żałuję.
Pierwsza rzecz jaką kupiłam to
WIELKIE SŁOMKI WILLEGO WONKI
Kolor niebieski ; ) mają z metr dlugości! !
Drugą rzeczą były Nerds również Wonki owoce lesnleśne i brzoskwinia
Trzecia rzecz to FASOLKI WSZYSTKICH SMAKÓW BERTTIEGO BOTA
O smaku przykładowo gluta :D
Czwarta rzecz to smoothie jelly belly,
Piąta, ostatnia rzecz to fun dip WILLEGO WONKI
Jeszcze żadnej rzeczy nie spróbowałam, ale zamierzam, już nie mogę się doczekać. A teraz jadę do Ikei i uczę się inwokacji, cześ!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz