środa, 10 grudnia 2014

Cześć,
 Dziś byłam w Warszawie,  bo siostra szła na kontrolę do lekarza. Ja oczywiście nie poszłam z nią, ale do sklepu.  Najpierw zjadłam frytki w ,, Okienku" a potem poszłam do sklepu który już od dawna planowałam odwiedzić, mianowicie Coś słodkiego, gdzie można kupić słodycze z USA. Kupiłam ich wiele, bo zapłaciłam aż 40 zł.... Ale bardzo się cieszę i nie żałuję.
Pierwsza rzecz jaką kupiłam to
WIELKIE SŁOMKI WILLEGO WONKI
Kolor niebieski ; ) mają z metr dlugości! !












Drugą rzeczą były Nerds również Wonki owoce lesnleśne i brzoskwinia















Trzecia rzecz to FASOLKI WSZYSTKICH SMAKÓW BERTTIEGO BOTA











O smaku przykładowo gluta :D
Czwarta rzecz to smoothie jelly belly,













Piąta, ostatnia rzecz to fun dip WILLEGO WONKI
 Jeszcze żadnej rzeczy nie spróbowałam, ale zamierzam,  już nie mogę się doczekać.  A teraz jadę do Ikei i uczę się inwokacji, cześ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz